logo Uzyskaj dostęp Co nowego w Pracowni

Pytanie do eksperta

Witam serdecznie, chłopiec 5 lat, ze spektrum autyzmu, ciągle zapampersowany. Po ściągnięciu pampersa ciągle się przesikuje i nie przeszkadza mu to, może cały dzień chodzić mokry, mam wrażenie, że to uwielbia. Podczas diagnozy SI wyszło, że ma zaburzone czucie głębokie. Nie działa żadna nagroda, ani kara czyli nie ma nic takiego, co mogło by go zmotywować do wołania, że chce się wysikać. Zdarza się, że jeśli ma dobry dzień to czasem zawoła, mam wrażenie, że robi to wówczas, jak się zapomni, że normalnie nie woła. Dodam, że w wieku 2,5 lat zgłaszał normalnie wszystkie potrzeby, do czasu, aż kilka razy się podsikał i mieszkający z nami dziadkowie zaczęli o tym dużo mówić i tłumaczyć mu, że tak nie wolno.... Dodam jeszcze, że chłopiec bardzo dużo pije, fiksacja wodą - patrzenie na odkręcony kurek, z którego leci woda przeszła w picie dużych ilości wody. Nie mam już pomysłu co robić, pozostało mi tylko czekać, aż zapali się mu jakaś lampka, że trzeba zacząć wołać....czy można zrobić coś jeszcze?

Odpowiedź: Najpierw kilka słów o tym, co nie przynosi efektów, na pewno nie pomaga karanie dziecka, podobnie jest z ograniczaniem płynów. Zawsze warto skonsultować się z nefrologiem. Konieczny jest jednak intensywny program nauczania. Pomocne jest zaopatrzenie się w deskę sedesową o powierzchni wykonanej z plastiku, który nie jest śliski. Na podłodze warto postawić podnóżek, aby stopy dziecka miały oparcie. Metoda uczenia czystości opiera się na częstej kontroli majteczek, podsuwaniu dodatkowych ilości pica, częstym wysadzaniu dziecka, intensywnym nagradzaniu za sukcesy i pewnym rodzaju kar za niepowodzenia. W toalecie można postawić stolik, kilka zabawek, kubek i butelkę ulubionego napoju oraz ulubione smakołyki w małych kawałkach. Dzień dzielimy na czas, kiedy możemy pracować nad nauką czystości, najlepiej jeśli są to trzy pory w ciągu dnia, po około 2 godziny. Sadzamy dziecko na sedes i chwalimy, gdy nawet przypadkiem zrobi siku do sedesu, ale pochwała musi być tak wyrazista, by dziecko zrozumiało, że to wielkie wydarzenie. Możemy wówczas dać dziecku samokołyk. Mocno przytulamy dziecko i całujemy z entuzjazmem. Jeśli się to nie udało to około 10 minutach pozwalamy zejść, podajemy picie, potem znowu sadzamy na sedes. Schemat bezustannie powtarzamy, aż dziecko zacznie oddawać mocz do sedesu. Warto przy tym opracować z dzieckiem jakiś sygnał oznaczający, że chce siusiu. Jeśli dziecko nie wykazuje zainteresowania i moczy bieliznę to wówczas albo oczekujemy, że samo się przebierze, albo po pomagamy w przebraniu się, ale wówczas tylko krótko sygnalizujemy, że nie chcemy, żeby dziecko siusiało w majtki, a poza tym nie poświęcamy w ogóle uwagi dziecku, wszystkie czynności wykonujemy w sposób mechaniczny, bez bliskości i przytulania. Najważniejsza jest regularność, chwalenie i brak uwagi, gdy dziecko nie wykonuje polecenia. Jeżeli dziecko uczęszcza do placówki i nie ma tam możliwości treningu, wówczas w domu wyznaczamy czas na zdanie. Z czasem dziecko nabiera przekonania, że warto korzystać z toalety.

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.