Jak interpretować zachowania dziecka?
Czteroletnia dziewczynka od maleńkości nie lubi mycia głowy oraz mycia pod prysznicem, a wycieranie się zajmuje ok. 15 min i jest przy tym dużo płaczu. W okresie niemowlęctwa również problemy z przebieraniem się. Ok. 2 miesiące temu zaczęła odmawiać części garderoby: butów, skarpet, czapki, szalika,mimo mrozu na dworze - na diagnozę, na pierwsze zajęcia, została przyniesiona przez mamę na rękach z bosymi stopami. Z wywiadu wynika, że - mniej więcej w tym samym czasie - odeszła ulubiona nauczycielka z przedszkola. Mogło to być momentem stresogennym, zważywszy na fakt, że dziewczynka nigdy nie lubiła do placówki uczęszczać, często rano skarży się na ból brzucha albo głowy. Natomiast w gabinecie podczas głaskania dłoni, przedramion i stóp różnymi fakturami twierdziła, że szorstkie faktury są nieprzyjemne ale pozwalała na dotyk nimi - nie było reakcji obronnej, usztywniania rąk/nóg, ani grymasu bólu. Gładkie faktury były przyjemne w dotyku, dziewczynka akceptowała je z uśmiechem. Mama już na pierwszych zajęciach dostała zalecenia do pracy nad zmysłem dotyku i na następne zajęcia dziewczynka przyszła w butach ale bez skarpet a na kolejne już w skarpetkach (i butach). Testy baterii dotykowej testów południowo-kalifornijskich w normie. Jak interpretować powyższe zachowania/objawy? Czy możemy mówić o nadwrażliwości dotykowej?
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Dostęp do pełnej treści materiałów wymaga subskrypcji. Dołącz do naszej społeczności już dziś!
Subskrybuj teraz