Nowe technologie a zaburzenia przetwarzania sensorycznego u dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym

1 sierpnia 2022 r. / 9 min. czytania

Dynamicznie rozwijające się w ostatnich latach nowe technologie są niewątpliwie symbolem naszych czasów. Wiele dorosłych osób nie wyobraża sobie życia bez laptopa, tabletu czy smartfona z dostępem do Internetu. A jak sytuacja wygląda w przypadku dzieci, które urodziły się w multimedialnym świecie i innej rzeczywistości nie znają? Niestety, coraz częściej obserwuje się nawet kilkuletnie dzieci borykające się z problemem nadużywania mediów cyfrowych. Według wyników badania przeprowadzonego w 2015 roku przez Millward Brown Poland dla Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę ponad 40% rocznych i dwuletnich dzieci w Polsce korzysta z tabletów lub smartfonów, a wśród nich niemal co trzecie korzysta z urządzeń mobilnych codziennie lub prawie codziennie. Na przestrzeni ostatnich lat liczby te niewątpliwie musiały wzrosnąć, biorąc po uwagę zwiększanie dostępności do nowych technologii oraz czas izolacji związany z pandemią COVID-19.

Wpływ multimediów na małe dzieci

Wzrost ilości czasu spędzanego na korzystaniu z ekranów ma negatywny wpływ na dzieci w każdym wieku, jednak jest szczególnie szkodliwy dla rozwijającego się mózgu małego dziecka. Badania wykazały, że nadmierne spędzanie przez dziecko czasu na korzystaniu z multimediów (telewizor, komputer, laptop, tablet, telefon komórkowy) wpływa negatywnie m.in. na zdolność uczenia się i koncentracji uwagi, sen, samoregulację, zachowanie oraz umiejętności komunikacyjne i społeczne, rozwój percepcji wzrokowej, przetwarzanie sensoryczne, a także zdolności motoryczne i kreatywność.

Pierwsze trzy lata życia dziecka są krytycznym okresem w jego rozwoju. Mózg dziecka jest wtedy najbardziej plastyczny i gotowy do tworzenia nowych połączeń nerwowych, adaptacji i uczenia się. Aby ścieżki nerwowe rozwijały się prawidłowo, dzieci potrzebują ruchu, naturalnego światła i zabawy na świeżym powietrzu, a także interakcji międzyludzkich. Przeciążenie mózgu nadmiarem bodźców, w tym stresującym wizualnie i fonicznie ekranem, przy jednoczesnym zmniejszeniu ilości i jakości ruchu oraz czasu przeznaczonego na samoregulację i relaks, wpływa niekorzystnie na całe ciało. W związku z tym, że każdy ekran odświeżany jest wiązką przebiegającą z częstotliwością 120 tys. razy na sekundę, ludzki mózg otrzymuje taką właśnie ilość impulsów, których oko nie rejestruje. Niedojrzały mózg i układ nerwowy małego dziecka nie potrafi poradzić sobie z taką ilością bodźców bombardujących je przez dłuższy czas. Dlatego też na niektóre dzieci ekran działa „hipnotyzująco”, tak że nie mogą oderwać wzroku od kolorowych, ruchomych obrazów. Z kolei inne dzieci na nadmierne korzystanie z ekranów reagują pobudzeniem psychoruchowym, zaburzeniem koncentracji i drażliwością, a jeszcze inne wycofują się z kontaktów międzyludzkich bądź reagują agresją i oporem na próby odebrania tabletu, dostępu do komputera czy telewizji. Co więcej, przewaga bodźców prawopółkulowych, związana z ekspozycją na urządzenia multimedialne, może powodować zahamowanie naturalnego rozwoju komórek lewej półkuli mózgu i zaburzenia rozwoju mowy i języka.

Ponadto, jak wykazały obserwacje zespołu specjalistów z Uniwersytetu Stanforda, dzieci urodzone przedwcześnie dotkliwiej odczuwają konsekwencje czasu spędzonego przed ekranem niż ich rówieśnicy urodzeni o czasie. W przeprowadzonym badaniu dowiedziono, że ponad dwie godziny spędzane dziennie przed ekranem telewizora albo monitorem komputera przez 6- i 7-letnie dzieci, które urodziły się przedwcześnie, były skorelowane z niższym IQ i różnymi problemami behawioralnymi. Dzieci z telewizorem lub komputerem w sypialni wykazywały objawy zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi i były bardziej impulsywne.

 

Zaburzenia przetwarzania sensorycznego a nadmierne korzystanie z nowych technologii

Coraz więcej dzieci ma do czynienia z przeciążeniem sensorycznym, brakiem regenerującego snu i nadmiernym pobudzeniem układu nerwowego, co jest efektem nadmiernego korzystania z multimediów.

Konsekwencje w obszarze przetwarzania sensorycznego wynikające ze zbyt intensywnego korzystania przez dzieci z urządzeń ekranowych:

  • Zaburzenie funkcji wzrokowych. Wielogodzinne używanie urządzeń cyfrowych, takich jak smartfony czy tablety, może nieść ze sobą ryzyko wystąpienia tzw. skurczu akomodacyjnego – oko przystosowane do patrzenia z bliskiej odległości nie potrafi lub ma trudności z płynnym przestawieniem się na patrzenie w dal.
  • Opóźniony rozwój ruchowy i motoryczny. Pediatrzy są zaniepokojeni wydłużającym się czasem korzystania z ekranów i jego korelacją z otyłością i nawykowym, siedzącym trybem spędzania wolnego czasu. Gra zręcznościowa na ekranie to nie to samo co rozwijanie prawdziwej koordynacji oko-ręka. Mózg dziecka potrzebuje do prawidłowego rozwoju koordynacji różnych części ciała w tym samym czasie, a zapewniają to takie aktywności, jak: rzucanie lub toczenie piłki do celu, kopanie piłki, wspinanie się, skakanie, balansowanie na krawężniku czy murku, jazda na rowerze itd.
  • Opóźniony rozwój motoryki precyzyjnej. Intensywne korzystanie z urządzeń ekranowych, wodzenie palcem po ekranie, operowanie kontrolerami w konsolach do grania u najmłodszych dzieci może wpływać na zaburzenia w obrębie prawidłowego rozwoju i funkcjonowania nadgarstków, dłoni i palców. Delikatne przesuwanie palcem po ekranie w celu dopasowania kształtu do jego konturu na ekranie to nie to samo co manipulowanie drewnianym klockiem trzymanym opuszkami palców, z ramieniem zawieszonym w powietrzu, opierającym się sile grawitacji czy obracanie i ustawianie przedramienia, nadgarstka i palców, aby uzyskać dokładne dopasowanie kształtu. Dzieci muszą rozwijać swoją motorykę małą poprzez zabawę, w której fizycznie doświadczają formy, rozmiaru, wagi i kształtu obiektu oraz mają okazję do nauki zależności przestrzennych, percepcji odległości i głębi.
  • Problem z dystrybucją napięcia mięśniowego i wady postawy. Zbyt duża ilość czasu w pozycji siedzącej oraz niedostateczna aktywność ruchowa wpływają na nieprawidłowości kształtowania się układu kostnego i osłabiają mięśnie głębokie. Wady postawy stwierdza się u 90% polskich dzieci.
  • Stała potrzeba wysokiej stymulacji i aktywne jej poszukiwanie. Mózg dziecka przyzwyczaja się do atrakcyjnych, silnych bodźców. Uczy się, że może się angażować w bardzo szybką aktywność, która poprawia nastrój. Z tego wynikają późniejsze trudności z angażowaniem się we wszystko, co wymaga oczekiwania na nagrodę, włożenia pracy w to, aby uzyskać oczekiwany efekt. Z jednej strony, wszystkie inne zajęcia poza korzystaniem z multimediów mogą się wydawać dziecku nudne i nie sprawiać mu satysfakcji, z drugiej – napięcie związane z brakiem możliwości korzystania z ekranów sprawia, że intensywnie poszukuje bodźców ruchowych czy proprioceptywnych, aby wyregulować napięcie powstałe w układzie nerwowym.
  • Problemy ze snem i wyciszeniem układu nerwowego. Mózg i układ nerwowy stymulowany wieczorem światłem tabletu czy telefonu nie potrafi prawidłowo wyciszyć się i wejść w cykl snu. Wpływa to negatywnie na jakość odpoczynku i regenerację organizmu dziecka. U małych dzieci, którym pozwalano używać tabletu lub smartfonu w ramach rutyny, przed snem obserwowano spadek jakości snu oraz problemy z przetwarzaniem sensorycznym.
  • Słabszy rozwój umiejętności poznawczych. Bajki i gry skupiają uwagę, gdyż angażują przede wszystkim układ wzrokowy i słuchowy. Niestety, odbiór treści pojawiających się na ekranie jest zazwyczaj bierny, co oznacza, że nie aktywuje wyższych procesów poznawczych, które mogą rozwijać się słabiej niż u dzieci, które aktywnie angażują wszystkie zmysły podczas poznawania świata offline.
  • Problemy z koncentracją uwagi. Dzieci nie potrafią jeszcze kontrolować się w taki sposób jak osoby dorosłe, ponieważ ich płaty czołowe dojrzewają dopiero w wieku nastoletnim. Korzystając zbyt często z multimediów, dziecko nie uczy się samokontroli, a co za tym idzie – nie umie też skupić się na innych treściach, które w mniejszym stopniu angażują jego zmysły. W związku z tym mogą się pojawiać trudności w koncentracji uwagi. Ponadto u dzieci z deficytami uwagi i nadpobudliwością psychoruchową można zaobserwować coś w rodzaju „przechwycenia uwagi” – jest to stan, w którym coś przykuwa ich uwagę bez przerywania innego przetwarzania. Ten rodzaj uwagi, która może utrzymać się nawet przez dłuższy czas, jest uznawany za bierny stan umysłu, w przeciwieństwie do koncentracji, która jest aktywnym stanem umysłu. W efekcie dzieci te mogą siedzieć przyklejone do ekranów przez długie godziny. Bombardowanie gwałtownie zmieniającymi się obrazami, głośnymi hałasami i jaskrawymi kolorami sprawia, że są jak zahipnotyzowane, ale tak naprawdę działa to jak drenaż mózgu, dostarczając krótkich, ale wyczerpujących szoków energetycznych, które rozregulowują układ nerwowy.
  • Problemy z regulacją emocji. Multimedia stymulują nie tylko zmysł wzroku i słuchu, ale również wpływają na emocje, poprzez oddziaływanie na ciało migdałowate. Ze względu na niedojrzałość układu nerwowego dzieci nie zawsze są w stanie opanować silne emocje, których doświadczają podczas korzystania z ekranów. Dziecko może reagować agresją i lękiem na niemożność skorzystania z urządzenia lub próbę odebrania urządzenia przez rodziców lub opiekunów.

 

Więcej ruchu, mniej ekranów – zalecenia i rekomendacje

Za sprawą nowych technologii współczesne społeczeństwo zmieniło się diametralnie i to w bardzo szybkim tempie. Trudność polega na tym, że mózg i układ nerwowy współczesnego człowieka nie nadąża za tymi zmianami – jest to w zasadzie ten sam mózg i układ nerwowy co pół wieku temu, gdy bez wątpienia każdego dnia większość dzieci miała bardzo urozmaiconą dietę sensoryczną, bogatą zwłaszcza w duże ilości bodźców dotykowych, proprioceptywnych i przedsionkowych. W związku z tym, że nowe technologie praktycznie zdominowały współczesne życie, kluczowy wkład, jaki w rozwój i dobrostan człowieka wnosi zrównoważona stymulacja wielozmysłowa, został odsunięty na dalszy tor. I o ile dorośli wszechobecne multimedia mogą łatwiej tolerować i lepiej sobie z nimi radzić, to małe dzieci nadal potrzebują przede wszystkim ruchu i aktywnej zabawy do prawidłowego rozwoju.

Wydaje się, że dobrą praktyką jest przynajmniej zrównoważenie aktywności dziecka w ciągu dnia i zapewnienie mu takiej samej ilości czasu spędzonego na prawdziwej zabawie, angażującej zwłaszcza bazowe systemy zmysłowe, co czasu spędzonego przed ekranem jakiegokolwiek rodzaju. Innymi słowy, jeżeli dziecko spędza godzinę przed komputerem czy z telefonem w ręku, należy mu zapewnić godzinę aktywności offline, najlepiej takich, które będą aktywnie oddziaływały na układ przedsionkowy i proprioceptywny.

Warto również zadbać o wyznaczenie stref wolnych od multimediów. Byłoby dobrze, aby takimi strefami były: czas posiłku, wspólne podróże samochodem, wspólne zabawy, czas przed snem i zasypianie. Zasady obowiązujące w strefie dotyczą w takim samym stopniu dzieci, jak i dorosłych.

Równie istotna jest również znajomość rekomendacji dotyczących korzystania z nowych technologii, które przedstawiają się następująco.

Rekomendacje Amerykańskiej Akademii Pediatrii (AAP):

  • Do 18. miesiąca życia: dzieci mogą korzystać z ekranów jedynie wspólnie z osobą dorosłą i to w celu krótkich wideorozmów, np. z członkiem rodziny, który przebywa poza domem.
  • Od 18. do 24. miesiąca życia: czas ekranowy powinien być ograniczony do oglądania wraz z opiekunem krótkich programów edukacyjnych, starannie wybranych pod względem treści i szaty graficznej. Kluczowa jest tutaj aktywna obecność opiekuna, który komentuje to, co pojawia się na ekranie i podtrzymuje interakcję z dzieckiem.
  • Dzieci w wieku od 2 do 5 lat: nadal powinny używać cyfrowych technologii razem z osobą dorosłą i to nie dłużej niż 1 godzinę dziennie.
  • Od 6. roku życia: dziecko może korzystać z nowych technologii bez udziału dorosłego, ale na ściśle określonych zasadach. Nie zaleca się zastępowania książek tradycyjnych czytnikami e-wydań, ponieważ zawierają one interaktywne ulepszenia mogące zmniejszać rozumienie przez dziecko czytanej treści.

Wytyczne Światowej Organizacja Zdrowia (WHO):

  • Niemowlęta (do 12. miesiąca życia): nie powinny mieć żadnego kontaktu z cyfrowymi technologiami.
  • Dzieci w wieku od 12 do 24 miesięcy: mogą pod opieką dorosłych sporadycznie oglądać programy edukacyjne, w myśl zasady „im mniej, tym lepiej”.
  • Dzieci w wieku od 2 do 5 lat: maksymalnie 1 godzina dziennie przed ekranem.

Podsumowując wytyczne obu organizacji, można dojść do dwóch kluczowych wniosków. Po pierwsze. korzystanie z urządzeń multimedialnych najlepiej ograniczyć do minimum. Po drugie, nawet najlepszy sprzęt czy aplikacja nie zastąpi drugiego człowieka. Jeżeli małe dziecko ma w sposób bezpieczny korzystać z nowych technologii, to niezbędny jest do tego zaangażowany dorosły.

Literatura:

  1. Hathaway A., Screen Time Effects on Children’s Brain Development and Sensory Processing.
  2. Mataja.pl, Co warto wiedzieć o nowym badaniu o „wpływie telewizji na mózg dziecka” (https://mataja.pl/).
  3. Piekara J., Wcześniaki szczególnie narażone na konsekwencje korzystania z urządzeń ekranowych (www.doz.pl).
  4. Spitzer M., Cyfrowa demencja, w jaki sposób pozbywamy rozumu siebie i swoje dzieci, Wyd. Dobra Literatura, Słupsk 2013.
  5.  Shamberg S., The Harmful Effects of too Much Screen Time for Children and Adults is Shocking! (www.aotss.com).
  6. Shanker S., Barker T., Self-reg. Jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2016.
  7. Tymińska M., Jak ekrany wpływają na nasz wzrok? (ppp7.powiat.lublin.pl).
  8. Wojtasik Ł., Nadużywanie ekranów przez dzieci i młodzież Jak sobie radzić z problemem – poradnik dla nauczycielek, nauczycieli i rodziców, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (e-wydanie).
  9. Voss A., Step Away from the Screen… (http://asensorylife.com/).
  10. Zychma A., Cyfrowa heroina – czyli ile wynosi czas ekranowy bezpieczny dla dziecka? (https://dziecisawazne.pl/).
  11. Wpływ nadużywania sieci na rozwój mózgu dziecka (https://rodzice.fdds.pl).