Kundelek

25 października 2016 r. / 6 min. czytania

Chciałbym być rasowym psem! – ta myśl często do mnie powraca. Moje życie byłoby znacznie prostsze! Chciałbym być rasowym psem! – ta myśl często do mnie powraca. Moje życie byłoby znacznie prostsze! No bo sami zobaczcie. Kiedy przychodzi na świat rasowy piesek, to przecież nikt go nie wyrzuca, nie zostawia w ciemnym lesie. Nie skazuje go na samotność i łaskę lub niełaskę dzikich zwierząt. Rasowym szczeniaczkiem wszyscy się zachwycają, tulą go, kochają od pierwszej chwili po narodzinach. Wykrzykują „Ach!” i „Och!” na jego widok. A co się dzieje, gdy na świat przychodzi taki kundel jak ja? Otóż nikt się z tego nie cieszy. Wprost przeciwnie. Jest to bardzo smutny dzień. – Ale pokraka! – krzyczą. – Po co nam takie brzydactwo! – stwierdzają, jakby sami byli najpiękniejsi na świecie. A przecież ja wcale...

Chcesz dowiedzieć się więcej?

Dostęp do pełnej treści materiałów wymaga subskrypcji. Dołącz do naszej społeczności już dziś!

Subskrybuj teraz

Masz już konto?