logo Uzyskaj dostęp Co nowego w Pracowni

Pytanie do eksperta

Dobry wieczór. Mam w rodzinie chłopca 4 lata i 4 miesiące. Chłopiec od września pójdzie do przedszkola do mojej grupy przedszkolnej - mieszanej. Dzieci będą w wieku 3-5 lat. Chłopiec ten jest zdrowy. Problem polega na tym, że boi się jakiegokolwiek hałasu, od płaczu malego dziecka, bawiących się dzieci, szczekanie psa, po działający inhalator czy kosiarkę do trawy. Chłopiec boi się małych dzieci,krzyku, płaczu. Podczas zabawy z innymi dziećmi od razu staje się zmęczony i konczy zabawę. Mama zabiera go na ręce i podaję telefon komórkowy, który bardzo często ogląda. Na podwórku nie bawi się zabawkami tylko siedzi z telefonem w ręku. Gdy się przewróci to od razu przeraźliwie płacze choć nic strasznego się nie stało. Zawsze czysto ubrany jakby bał się pobrudzić. Wypowiada się poprawnie. Niestety ciężko wytłumaczyć rodzicom, że telefon to nic dobrego. Na ostatni weekend przyjechali znajomi z dziewczynką w podobnym wieku. Chłopiec był tak przerażony, że po wyjeździe tej dziewczynki dopiero załatwił swoje potrzeby a nawet pojawił się stan podgorączkowy. Oczywiście dominował telefon komórkowy. Do przedszkola pójdzie dlatego, że ja tam będę wychowawcą. Na spotkaniu adaptacyjnym chwilke się pobawił po czym stwierdził, że" jest zmęczony, jest za duży hałas i za dużo dzieci". Jak pomóc temu dziecku? Bardzo dziękuję za wszelkie rady.

Odpowiedź: Droga Pani Karolino, to wspaniale, że chłopiec ma przy sobie mądrą i zaangażowaną osobę. Rodzicom często brakuje wiedzy na temat rozwoju dziecka i mogą zupełnie nie zdawać sobie sprawy ze szkodliwości niektórych rzeczy. Najtrudniej jednak pomóc rodzinie, pokazują to liczne przykłady z życia wielu terapeutów. Od obcych osób często łatwiej jest przyjąć rady, czy wskazówki. Warto jednak próbować. Neurolodzy informują, że z uwagi na nadmierne korzystanie przez dzieci z telefonów i innych urządzeń z ekranami obserwuje się obecnie wzrost liczby dzieci z epilepsją. Odświeżanie ekranów działa niekorzystnie na mózg, oczy się męczą, pogarsza się wzrok, gorzej rozwija się mowa, a najbardziej cierpią kontakty społeczne. Dziecko w tym wieku, w okresie przedszkolnym nie powinno w ogóle spędzać czasu z telefonem (ani żadnym innym ekranem jak tablet, komputer czy TV) ale z innymi dziećmi na placu zabaw, na hulajnodze, na basenie itd. Początkowo może być trudno, ale w okresie urlopu warto wspólnie z dzieckiem pochodzić na podwórko, pojeździć rowerem, zagrać w gry, żeby podpowiedzieć, czym można się zająć. Warto do domu zapraszać inne dzieci na wspólne eksperymenty, pieczenie babeczek. Pomocna może być diagnoza Integracji Sensorycznej u terapeuty, który zdiagnozuje przyczyny niechęci do upadku, brudzenia się. Poza tym wyjaśni się sprawa niepokoju z powodu dźwięków. Oprócz terapii metodą Integracji Sensorycznej trzeba wykluczyć zaburzenia przetwarzania słuchowego u specjalisty, który to może określić i dobierze terapię - metoda Johansena u dziecka w tak jeszcze wczesnym wieku może być szczególnie pomocna. Można też umówić się na diagnozę w poradni psychologiczno - pedagogicznej, dowiedzieć się, czy w Państwa miejscu zamieszkania jest realizowana SI w ramach ubezpieczenia NFZ lub oświaty, na przykład w poradni p-p, a także czy w pobliżu jest specjalista od treningów słuchowych, zwłaszcza metodą Johansena. Dzięki terapii słuchowej dziecko może spokojnie reagować na dźwięki, hałas w grupie przedszkolnej, lepiej koncentrować się i bawić się z innymi dziećmi. Połączenie tych dwóch metod może być skuteczne.

Autorzy

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.